01Bezwład senny: podatek od zamulenia
Bezwład senny to mglisty, ciężki stan między przebudzeniem a prawdziwym rozbudzeniem. Przerywane, poszatkowane budzenie — dokładnie to, co robi drzemka — pogłębia go i wydłuża. Każda drzemka uruchamia cykl snu, który budzik za kilka minut znów przetnie.
02Sen z drzemki to sen śmieciowy
Fragmenty po 5–9 minut między alarmami są za krótkie, żeby domknąć jakąkolwiek regenerującą fazę snu. Nie odpoczywasz — degustujesz nieprzytomność. A prawdziwa pobudka przesuwa się coraz później i płaci za to cały twój plan dnia.
03Silna wola jest najsłabsza o 6 rano
Część mózgu, która negocjuje „jeszcze pięć minut”, jest w pełni obudzona. Ta, która pamięta, po co był budzik — nie. Każdy system oparty na porannej silnej woli przegrywa. Rozwiązaniem nie jest więcej dyscypliny — tylko usunięcie negocjacji.